środa, 9 kwietnia 2014

Rozdział Szósty

Dodaje szósty rozdział tego samego dnia, ponieważ dawno nie dodawałam.

Ten rozdział dedykuje Oli. Ona dobrze wieo kogo chodzi :D



*Perspektywa Katie*


- Proszę się odsunąć- zarządził lekarz. Zrobiliśmy to o co prosił.  Robił coś ale ja patrzyłam na Niall , który powoli otworzył oczy. Rozejrzał się
-Gdzie ja jestem? Kim wy jesteście?- o nie! To czego się obawiałam. Utrata pamięci.... czyli że nie pamiętał naszej randki i... pocałunku. Popłakałam siejak małe dziecko. Zuza mnie przytuliła.
- Czy może pan ruszać ręką  i nogami oraz palcami- zagadnął go ordynator
-Tak, chyba tak.- Tak! udało się! Brawo Niall!
- Jest pan w szpitalu. Miał pan wypadek oraz dużo szczęścia- powiedział doktor i wyszedł z sali.
Podbiegliśmy do Nialla.
-Kim wy jesteście?-zapytał chłopak.
- Twoimi przyjaciółmi- odparł Lou- Ja jestem Louis ten najzabawniejszy i najstarszy...- przedstawił wszystkich aż w końcu padło na mnie- A to jest Katie...- nie dokończył bo blondyn mu przerwał.
-Moja dziewczyna?- zapytał niebieskooki z uśmiechem. Spaliłam buraka i spuściłam głowe.
- Być może..- powiedział Lou.
- Czyli nie?- posmutniał chłopak. Rozbawiło mnie to i zachichotałam- Co cie śmieszy?- zwrócił się do mnie.
-Mnie? Nic- odparłam.
- Dobra to my was.. no wiecie ......- zaczęła Ola
- Nie, nie wiemy- odparliśmy z Niallem razem..
- Samych.-dokończył Harry z cwaniackim uśmieszkiem.

- A więć...-zaczął Niall przerwałam mu pocałunkiem
- Prze,,, przepraszam. Nie chciałam naprawdę- speszyłam się
- Nie denerwuj się tak... to było ... miłe. I magiczne...
- Magiczne?- zdziwiłam się.
-Tak. Przypomniałem sobie ciebie i naszą randkę oraz pocałunek-uśmiechnął sie słabo. Jezu! W duchu ciesze się jak małe dziecko!
-Naprawde? Nawet nie wiesz jak sie ciesze!-pisnęłam. Gadaliśmy i gadaliśmy......


*Perspektywa Liama*

Ola mi zaimponowała. Ale kurde ja mam dziewczynę. Z którą i tak się oddaliłem. Chyba chciałem z nią zerwać jakiś czas temu , ale się bałem. Okej..... nadszedł dobry czas.
- Dani, możemy pogadać na osobności?- zapytałem Peazer.
- Jasne- odeszliśmy od nich kawałek i zacząłem.
- Bo wiesz... oddaliliśmy się od siebie i w ogóle... nie jest tak jak kiedyś. Ja... jacie już.... nie kocham ja kocham ... inną- rzekłem. Dziewczyna parskła  śmiechem. Ja miałem całkiem poważny wyraz twarzy.
-Mówisz poważnie?- przytaknąłem- Kim  ona jest?- spojrzałem w stronę rudowłosej piękności.- Jasne, rude zawsze cie kręciły......- byłem zdziwony jej reakcją, ale nagle jej oczy się zaszkliły.Poszła do sali Nialla

*Perspektywa Danielle*

C..co? nie mogłam uwierzyć. Poszłam do sali Nialla
- Po Niall, zdrowiej. Trzymaj się Katie- rzuciłam i wyszłam z sali. Podeszłam  do powodu rozpadu mojego związku i wymierzyłam jej soczystego liścia w policzek.
- Co to kurwa?! Za co?!- jaka głupiutka.
- Bolała? Bardzo dobrze ! Moje serce boli jeszcze bardziej przez ciebie
- Dani co ty robisz?- zapytała mnie Eleonor.
- Nic.- rzuciłam do przyjaciółki i uciekłam ze szpitala.

*Perspektywa Oli*

Co to kurwa?!Co to ma być?! Pojawia się ni z tąd ni z owąt i mnie bije. Siedziałam taka zdezorientowana.
- Bardzo boli?- zapytał czule Liam- Przepraszam cie za nią
- Nie. Jest w porządku. Dziękuje- odparłam i poszłam do łazienki.

*Perspektywa Katie*

Zdziwiła mnie zachowanie Danielle. Po kilku godzinach rozmowy z blondynem pożegnaliśmy się i wyszłam. Wszyscy popatrzyli się na mnie, ponieważ uśmiechałam się od ucha do ucha. Zaczęłam skakać i krzyczeć jak dziecko które dostało nową wymarzoną zabawkę. Popatrzyli na mnie spojrzeniem  co jest? Nie zwróciłam uwagi. Usiadłam i zapadłam w krainę morfeusza. Snił mi się ten jego piękny uśmiech i oczy....

Obudziłam się rano i myślałam że ta pobudka Nialla to sen  i wparowałam do jego sali.
- Co jest? Nie można się porządnie wyspać?!- oburzył się blondyn- A to ty.Wybacz- Czyżby ... Niall Horan się zarumienił? Uroczo to wyglądało....

*Perspektywa Oli*


Ten Liam trochę się mnie uczepił. Słodkie alezarazem wnerwiające. Kiedy dzisiejszego ranka wracałam do przyjaciół zaczepił mnie i..... pocałował. Co to miało być? Oczywiście, chętnie odwzajemniłam pocałunek ale byłam zaskoczona. Po tym usiekłam do reszty....
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Krótki i trochę dialogowy.......
Proszę o komentarze.... :*


Dedyk dla Oli z Hazzą na własne życzenie....:

2 komentarze: